O współczesnych Barbie

Małe dziewczynki bawią się lalkami – różnymi: szmacianymi, Baby Born, takimi z dużymi głowami i malutkim korpusem. Pionierem jednak od pokoleń jest znana wszystkim lalka Barbie.

Duże dziewczynki chcą być jak lalka Barbie. Chcą mieć piękny domek, idealną figurę, perfekcyjne włosy i przystojnego, najlepszego z całej kolekcji Kena.

Są jednak też takie dziewczynki, które są lalkami Barbie. Mają długie, sztuczne, doczepiane blond włosy, silikonowe usta, silikonowe piersi, silikonowy tyłek i zazwyczaj również silikonową głowę. Pytanie: jak wiele można dziś zrobić by być lalką i czy lepiej nią być czy po prostu być sobą? Być sobą i mieć nieidealne włosy, nieidealny tyłek, niewymiarowe piesi, ale za to niekoniecznie silikonową głowę?

Problem tkwi w tym, że większość z nas nie akceptuje siebie i swojego wyglądu. Podziwiamy lalki Barbie, ale czy faktycznie chcemy być jak one? Chcemy za wszelką cenę być idealne i pozbywać się swoich kompleksów, nie zdając sobie do końca sprawy z tego, że medycyna estetyczna jest jak hazard, jak narkotyki czy papierosy, jak nałóg. Jeżeli spróbujemy sobie coś zmienić, chcemy zmienić więcej.

Czy jednak zmieniając się w lalkę zmieniamy swoje życie w idealne? Na ile musimy nie akceptować siebie by radykalnie się zmienić?

Zmienić w kogoś kim nie jesteśmy, a zwyczajnie chcemy być.

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp

Zostaw komentarz

© 2019 Kacper Jankowski