O słodkich początkach

Początki związku zawsze są na swój sposób słodkie. Tak słodkie, że nie trzeba słodzić herbaty. Wzajemna fascynacja, staranie się i dawanie z siebie 200% normy. Na twarzy maluje się uśmiech, oczy błyszczą jak gwiazdy, pojawia się wszechobecna radość.  Oglądanie ludzi w takiej fazie euforii sprawia mi niebywałą radość.

Potem przychodzi (choć nie musi) tak zwana rutyna. Pojawiają się pierwsze kłótnie, różnice zdań i kwestie, które zaczynają przeszkadzać. Na ile jesteśmy w stanie je zaakceptować, bo przecież nikt nie jest idealny. Sztuką jest sprawić, by do relacji nie wkradła się nuda. Związki wymagają kompromisów, ale też zrozumienia i tolerancji. Nadmierny egoizm prędzej czy później zniszczy to co budowało się przez lata.

Z podziwem patrzę na ludzi starszych, którzy idąc przez miasto trzymają się za ręce wzajemnie siebie wspierając.
To też jest słodkie. To dojrzałość i doświadczenie o słodkim smaku, o której nie tylko ja marzę, ale której każdemu z osobna życzę.

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp

Zostaw komentarz

© 2019 Kacper Jankowski