O Nowym Roku

Kiedy wspominam 2020 niektóre dni zlewają mi się w jeden długi miesiąc, a nawet trudny do zdefiniowania okres. Nie wiem czy też tak macie, ale gdyby nie zdjęcia czy filmy w telefonie nie pamiętałabym niczego, poza kilkoma tygodniami w roku. W 2020 nasze domy zamieniły się w pomieszczenie, w którym można pracować, iść do kina, zjeść w knajpie, trenować, ćwiczyć jogę, iść do szkoły, iść na koncert, iść na imprezę. Dom jako synonim zaspokojenia wszystkich ludzkich potrzeb, w którym komputer, smartfon i Internet okazały się być integralną częścią życia. 

W 2020 poczuliśmy lęk, obawy, frustrację, załamanie, ale także ze względu na wiele prywatnych wydarzeń być może szczęście, miłość i radość. 2020 był dziwnym rokiem, a jaki będzie 2021?

Tego nie wie nikt, a może ktoś wyżej już to przewidział? 🙂 Mam wrażenie, że 2021 aktualnie jest dla wielu rokiem nadziei. Nic dziwnego, tęskno nam do przed pandemicznej codzienności, której być może nie docenialiśmy wystarczająco. Dla mnie 2021 oprócz nadziei to również rok wdzięczności. Wdzięczności za tu i teraz, za to, że jestem zdrowa, że nie jestem samotna, że mam przyjaciół, rodzinę, pracę. Wdzięczności za proste gesty, małe przyjemności, za uśmiech i za spotkane dobro. 

Nowy Rok często niesie ze sobą świeżość, jest pretekstem to postanowień, do zmiany pewnych nawyków czy zachowań. Tak jak pisałam tutaj, nowy rok możemy mieć każdego dnia i od nas zależy na ile zależy nam na realizacji określonego celu. Czy planuje jakieś postanowienia? Oczywiście, mam kilka, ale podchodzę do nich z rezerwą, a po 2020 z pokorą i pewnymi wnioskami – bo jak wiecie, mogą nas zaskoczyć różne nieprzewidziane wydarzenia. 🙂 Tak czy inaczej trzymam za wszystkich kciuki. Trzymajcie się w 2021! 🙂

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp

Zostaw komentarz

© 2019 Kacper Jankowski