O Lubuskim

Nigdy nie miałam okazji odwiedzać tego rejonu Polski, ale ponieważ ostatnio bywam tam względnie często, postanowiłam podzielić się z Wami odkryciem miejsca, które urzeka mnie za każdym razem – a teraz w okresie letnim szczególnie. Mowa o terenach należących do województwa lubuskiego. 🙂

Choć nasz kraj jest piękny, wydaję mi się, że utarło się jednak przekonanie, że jak na wakacje lub krótki wyjazd to koniecznie nad morze albo w góry! Spróbuję pokazać Wam alternatywę do tego stwierdzenia, bo sama nie zdawałam sobie sprawy z mnogości atrakcji w tym rejonie Polski. Może być zarówno celem wycieczki samej w sobie, jak i przystankiem w np. samochodowej wyprawie na zachód Europy. 

Nie miałam okazji zobaczyć jeszcze wszystkich zakamarków tych urokliwych ziem, jednak podzielę się z Wami tym co udało mi się zwiedzić. 🙂

Zachwyt chwilą i przyrodą

Na każdym kroku po wyjeździe z lubuskiego miasta zachwycać się można napotkaną przyrodą. Jadąc samochodem zobaczyć można fioletowe pola zasiane facelią błękitną, żółte tereny mieniące się rzepakiem, czerwone maki rosnące z chabrami przy wiejskiej drodze, śpiewające wokół ptaki. Coś pięknego! Tereny Lubuskiego zachwycają, wyjątkowo wiosną i latem – zapewniam. Znaleźć można tu 2 parki narodowe, 8 parków krajobrazowych i 61 rezerwatów. 

Kwitnące pola i kwiaty warte są choćby chwili uwagi. Na zdjęciu okolice Mozowa.

Miałam okazję odwiedzić Łagowsko-Sulęciński Park Krajobrazowy i przyznam, absolutnie mnie zauroczył. Miejscowość Łagów, (której gmina de facto znajduje się w nazwie parku :)) położona jest nad dwoma jeziorami: Łagowskim i Trześniowskim, w centrum znajduje się charakterystyczny zamek joannitów, w którym mieści się aktualnie hotel oraz bardzo klimatyczna restauracja. Na wieżę budynku można wejść i zobaczyć piękny rozpościerający się z niej krajobraz pokazujący dwa niemalże turkusowe jeziora. Oczywiście, jak to nad jeziorem, w miejscowości dostępna jest plaża oraz możliwość wynajęcia m.in rowerów wodnych. 🙂

Widok na jezioro w Łagowie.

Zamek joannitów w Łagowie.

Innym bardzo klimatycznym i zdecydowanie mniej turystycznym miejscem są stawy we wsi Brzezie k. Pomorska. To miejsce na piknik, ryby czy też po prostu odpoczynek nad wodą. Wokół las, kwitnące akacje, poprzewracane przez bobry drzewa. Natura full service. 🙂 

Brzezie k. Pomorska.

Aktywny wypoczynek

W tym całym zachwycie przyrodą pomóc może wycieczka rowerowa lub np. spływ kajakowy. O dziwo tej drugiej aktywności miałam okazję całkiem niedawno spróbować po raz pierwszy i wszystkim serdecznie polecam! Okazuje się, że to naprawdę fajna zabawa dla całej rodziny, choć znam i przypadki, że po takich spływach można się pokłócić. 😀 Kajak weryfikuje 😀 u mnie podobno zdał test. 😉 A tak serio to naprawdę super sprawa i w Lubuskim można przytrafić na sprzyjające do kajakowania miejsca. Jednym z nich, bardzo rodzinnym szlakiem jest spływ z miejscowości Lubrza do klasztoru w Gościkowie-Paradyżu. Malownicza, co prawda czasem obfita w trzciny trasa pozwala napawać się widokami. Zdecydowanie warto! 

Spływ kajakowy Lubrza-Gościkowo-Paradyż.

Miasta w Lubuskim

Odwieczna walka pomiędzy Gorzowem Wielkopolskim, a Zieloną Górą przypomina mi tą pomiędzy moim Toruniem a Bydgoszczą. Sama byłam świadkiem przypadkowej wypowiedzi na temat mieszkańca jednego z miast o tym drugim i od razu przypomniałam sobie te, w których mieszkańcy Bydgoszczy przez torunian nazywani są Tyfusami. 🙂 Ale nie tutaj o sporze moich rodzinnych stron, skupmy się na Gorzowie i Zielonej. W Gorzowie nie miałam okazji być, za to słyszałam (Izabelo serdecznie pozdrawiam!), że jest to urokliwe miasto. W Zielonej Górze byłam i choć miało to miejsce zimą, pamiętam doskonale palmiarnię do której warto wejść po to choćby, aby zobaczyć miasto z nieco innej perspektywy. Pamiętam uroczy Stary Rynek, a także znajdujące się na nim figurki bachusa. Nie bez powodu, akurat jego! 

Wnętrze palmiarni zielonogórskiej.

Smakiem polskiego wina

Zielona Góra uznawana jest za stolicę polskiego wina, dlatego też na początku września odbywa się tu cykliczna impreza nazywana Winobraniem. Okolice miasta (i nie tylko) obfite są w winnice, z których pochodzą nasze polskie wina! Myślę, że zobaczenie takiej winnicy, możliwość rozmowy z właścicielami i choćby skosztowanie lokalnego trunku może być atrakcją, a na pewno, jeśli poruszać się będziemy lubuskim szlakiem wina i miodu. 

Jedna z kilku figurek bachusa w Zielonej Górze oraz widok na palmiarnię.

Chrystus ze Świebodzina

Jadąc w kierunku Zachodu, przedzierając się przez województwo lubuskie trudno nie zauważyć słynnej świebodzińskiej rzeźby Jezusa. Figura ta zyskała popularność kilka lat temu (2010) i tym samym sprawiła, że Świebodzin stał się miastem, o którym w mediach było głośno. Rzeźbę zobaczyć można z daleka jadąc samochodem, czy warto przyjrzeć się bliżej? Z pewnością może robić wrażenie sama wielkość, ponieważ z bliska figura wydaje się być monumentalna (ma 36 metrów). Można wejść na mieszczący się pod nią punkt widokowy, stamtąd rozpościera się widok na… pola. 🙂 Zatem czy warto się tam zatrzymać? Myślę, że to już zależy od indywidualnych preferencji, Rio de Janeiro to nie jest, ale największa tego typu figura na świecie – owszem. 🙂

Figura Jezusa Chrystusa w Świebodzinie.

Sprawdźcie koniecznie Lubuskie, mam nadzieję, że choć trochę Was do tego zachęciłam. 😉 Ja zamierzam je jeszcze trochę eksplorować! 🙂

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp

Zostaw komentarz

© 2019 Kacper Jankowski