O komplementach

Niewiele potrzeba nam do szczęścia. Kiedy ktoś powie coś miłego dzień od razu staje się lepszy. “Ma pani piękne oczy, “ślicznie dziś wyglądasz” i (najbardziej dziś cenione) “schudłaś?!”.

Lubimy komplementy, ale najbardziej cieszą, kiedy się ich nie spodziewamy, gdy specjalnie się do nich nie przygotowujemy (bo wiadomo, że gdy pójdziesz do fryzjera albo zrobisz mocniejszy make up prawdopodobnie zostanie to zauważone). Chociaż z tym nie ma reguły… Znam przypadki, gdzie nawet, gdy przed wyjściem z domu więcej czasu spędzisz przed lustrem to nikt tego nie zobaczy. W takich sytuacjach jesteśmy w stanie wybaczyć to przypadkowym osobom, ale gdy nie zauważy tego ktoś bliski naszemu sercu np. partner bądź partnerka to zaczyna to w jakiś sposób doskwierać.

Kobiety najczęściej komplementów oczekują od mężczyzn, a mi się wydaje, że i tak te zasłyszane przypadkiem lub np. od osób tej samej płci bardziej nas budują. Dzisiaj jednak rzadko potrafimy przyznać drugiej osobie “pięknie wyglądasz”, “cieszę się, że ci się układa”, “masz piękne włosy”.

Zbyt wiele zazdrościmy, by się do tego przyznać. Czasem może jednak warto poprawić komuś humor w świecie tak pełnym wszechobecnego hejtu i dać dobre słowo. 😉

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp

Zostaw komentarz

© 2019 Kacper Jankowski