O kolejnym kroku

Po jakim czasie będąc z kimś pojawia się potrzeba kolejnego kroku? Kilka moich koleżanek miewa rozterki na ten temat. Są szczęśliwe, mieszkają ze swoimi mężczyznami, kochają ich i niby wszystko jest ok, ale nagle przychodzi do głowy myśl, która powoduje, że patrzą na swoje obecne szczęście niepewnie.

„Czy on na pewno chce dalej ze mną być?” „Jakie ma plany? „Moglibyśmy już wziąć ślub…czemu jeszcze mi się nie oświadczył?” „Może on mnie wcale nie kocha?” I jak tu żyć spokojnie, kiedy otrzymujesz kolejne zaproszenie na wesele, przyjaciółka urodziła dziecko, a były chłopak właśnie się ożenił.

Kobiety znacznie szybciej zaczynają myśleć o takich kwestiach, bo skoro jest fajnie, dogadujemy się, mieszkamy razem i jesteśmy ze sobą już tyle czasu, skoro siebie znamy, znamy przyjaciół i rodziny – czemu nie idziemy krok do przodu by wspólnie budować przyszłość?

Mężczyźni często mają problem z postanowieniem co dalej. Trudno określić z czego to wynika, być może sami nie wiedzą czego chcą, może się boją, może nie do końca zdają sobie sprawę czego pragną kobiety – tak Drogie Panie – my same często nie wiemy.:) I jak tu znaleźć złoty środek?

Nie każda kobieta marzy o małżeństwie, o dzieciach, ale zakładam, że większość pożąda pewnej stabilizacji. Lubimy wiedzieć na czym stoimy, grać w otwarte karty. Jeśli bycie z kimś przez wiele lat jest tylko wynikiem wygody i przyzwyczajenia odpowiedzcie mi proszę czy ma to sens. Kluczem do wszelkich rozterek jest rozmowa, ale nie na zasadzie „kiedy kupisz mi pierścionek?”. Bardziej po to, żeby zapytać o wspólne plany, o cele i przede wszystkim czy w ogóle są WSPÓLNE. Czy to nie jest przypadkiem wymysł tylko jednej połówki, że czegoś oczekuje, a ta druga tego nie chce – z różnych względów, nie jest gotowa, sparzyła się przeszłością itd. Mężczyźni też mogą być niepewni swoich decyzji, często też nie zdają sobie sprawy z upływu czasu, że COŚ już powinno mieć miejsce. Wyobraź sobie, że Twój facet klęka przed Tobą tylko dlatego, że tego chcesz. Bierze ślub dla Ciebie. Macie dziecko dla Ciebie. Dla Ciebie. A to nie powinno przypadkiem być tak, że oboje tego chcecie, że to wychodzi samoistnie? Jeśli to wszystko ma być tylko dla Ciebie – dla Twojego spokoju i Twojego bezpieczeństwa, gwarantuje, że to szybciej skończy się rozwodem niż szczęśliwą, spokojną starością.

Znam związki, które rozpadły się bo ona czekała na pierścionek, a on tego nie zrobił, a kiedy zdał sobie sprawę, że powinien i kiedy chciał poprosić ją o rękę – było już za późno. I wiecie czego tu zabrakło? Rozmowy. Były tylko gdybania i rozmyślenia, a to wszystko zapętliło się w zbyt długim czasie. Dlatego rozmawiajcie! O tym co teraz, o przyszłości. Nie bójcie się pytać, ale też nie naciskajcie. Co ma być to będzie. Najgorszym z możliwych rozwiązań jest podejmowanie decyzji tylko ze względu na innych, na tę drugą osobę, na otoczenie – nie ze względu na siebie. To Wy musicie chcieć kolejnego kroku. Wspólnie.

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp

Zostaw komentarz

© 2019 Kacper Jankowski