O kilku ostatnio odwiedzonych kawiarniach

Gdzie wypić kawę w Poznaniu?

W domu na przykład można, w pracy zapewne też, w Lidlu, w Żabce, na stacji i naprawdę w przeróżnych innych miejscach. Pytanie zatem uważam za retoryczne, do pewnego momentu. Chcesz spotkać się z przyjaciółką, z przyjacielem, iść na randkę 🙂 czy też w samotności rozkoszować się kawą i ciachem? Można w domu, ale można też na mieście! I tu pojawia się standardowe pytanie: „gdzie?”

Nie jestem baristą, nie znam się na kawie jak profesjonalista, ale bardzo lubię! Zakładam zatem, że mój zmysł wyczuwa czy coś jest „fe” czy nie. Moja mama piecze najlepsze ciasta na świecie (tak, prawdopodobnie wielu z Was powiedziałoby tak samo o swojej mamie:)), więc gdzieś tam też coś wiem o słodkościach, a już na pewno o ich jedzeniu! No bo co może przyprawić nas o uśmiech? Pyszna kawa w połączeniu z ciastem daje nam wynik pozytywny! Jeśli w dodatku wypijemy ją w miejscu przyjemnym dla oka, przytulnym, w którym poczujemy się swobodnie – wynik ten będzie jeszcze lepszy!

W Poznaniu jest mnóstwo kawiarni, a drugie tyle otwiera się bardzo szybko. Nie zwiedziłam wszystkich, ale pozwólcie, że skupię się póki co na tych, w których lubię spędzać czas i miło wspominam wypitą kawę w ostatnim czasie. 🙂 Obiecuję, że podobnych wpisów będzie kilka, z uwagi na ilość miejsc – bo wiadomo, nie wszystko na raz!

Wypiekarnia Kawa i Wypieki

O tej knajpie pisano nawet w Vogue, tak mi się coś kojarzy. Miejsce jest małe, ale widać w nim wieelkie serce! W środku jest przemiło i przepysznie! Jeśli idąc zobaczycie wolne miejsce, wejdźcie i skorzystajcie – zapewne nie pożałujecie!

Co jadłam? Sernik mango
Co jadło towarzystwo? Brownie

Ależ bym zjadła raz jeszcze!

Tak wygląda wnętrze i ciacho, niestety nie oddam smaku – musicie mi wierzyć na słowo! 🙂

Pasażer Cafe

To malutka kawiarnia znajdująca się na Jeżycach. Dosyć niedawno otwarta, a ruch tam w niedzielę całkiem spory! Oprócz słodkości można zjeść kilka opcji na wytrawnie. Mamy kącik dla najmłodszych, mamy kilka planszówek, w które można pograć przy kawie i mamy przytulną, niedużą przestrzeń, w której można miło spędzić czas!

Co jadłam? Ciasto czekoladowo-budyniowe
Co jadło towarzystwo? Ciasto marchewkowo-korzenne z bakaliami

Wszystko pyszne, choć filiżanki jakieś takie niewymiarowe. 🙂

Byliśmy tam wieczorową, dosyć chłodną porą.

Lilla Cafe

Czytałam na jakiejś stronie – już nawet nie pamiętam, że nie warto się tam wybrać, bo niby wystrój spoko, ale ciasta takie sobie. Polemizuje obecnie z tym stwierdzeniem, gdyż ciasta smakowały mi bardzo! To miejsce ma iście instagramowe wnętrze i na pewno przyjemnie spotkać się tam będzie na ploty z przyjaciółką albo iść na randkę. Poza tym obsługa jest przemiła, a przy wyjściu możesz otrzymać karteczkę z dobrą myślą. Miło przeczytać coś pozytywnego, uśmiech od razu pojawia się na twarzy!

Co jadłam? Ciasto przekładane kremem nugatowym
Co jadło towarzystwo? Sernik oreo

MNIAM!

Wewnątrz Lilla Cafe znajdziemy ścianę z róż.:)

Mówish Mash

Byłam kilka razy i wracam, ze względu na pyszny sernik! Być może smakuje mi tak zawsze, bo idę tam zawsze z myślą, że go zjem :). Tak czy inaczej, warto! 🙂 W tym przytulnym wnętrzu oprócz kawiarni mieści się też miejsce do nauki języków. Nie znam szczegółów, ale na pewno można podszkolić swój angielski:). Cóż, jeśli wziąć pod uwagę amerykański (sernik), jestem bardzo na tak!

Co jadłam? Sernik z karmelem
Co jadło towarzystwo? Sernik z malinami

PYCHA!

Dziewczyny i Słodycze

Omg! To kawiarnia, która może wyzwalać tylko pozytywne skojarzenia. Są dobre dziewczyny i są pyyyszne słodycze! W dodatku wszystko podane w pięknym, estetycznym wnętrzu! Nic tylko śpieszyć i jeść te słodkości!

Co jadłam? Tartę z owocami leśnymi
Co jadło towarzystwo? Tartę z czekoladą

Wejdziecie raz i będziecie wracać często. 😉

Po lewej: słodycze od Dziewczyn, po prawej: serniki w Mówish Mash.

Na tych pięciu miejscach nie poprzestaję, gdyż ciąg dalszy nastąpi!
Byliście w którymś z wymienionych? Jakie macie odczucia? 🙂

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp

Zostaw komentarz

© 2019 Kacper Jankowski